niedziela, 16 września 2012

Hej.

Pobudka przed 11. Wreszcie normalnie.
Śpiewanie, oglądanie, lekcje.
Msza.
Takie trochę francuskie słowa z Asią.
Taka trochę beka z dziecka.
Tak trochę śmiesznie i orająco z moich relacji.
Taki trochę ogar Asi :3.
Tak, i ogarnięcie tego, kto dzwonił.

A teraz idziemy się naumiewać historii. Tia. Pozdrawiam ród Piastów.

Mam fazę na Disneyowe piosenki :o.

"Skąd wiadomo, czy jeszcze wzejdzie nam słońce?
 Czy nastanie znów świt, czy nie?"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz